Księga Gości
Wizyt:
Dzisiaj: 25Wszystkich: 159676

Niezapomniany bal

Wydarzenia » Niezapomniany bal

W karnawale mamy bale, więc także do naszego przedszkola, pewnego czwartkowego przedpołudnia (notabene 13 lutego, ale wcale nie pechowego), dotarł jedyny w swoim rodzaju, niebywale porywający wodzirej Pipek. No i się zaczęło – na parkiecie w rytmie dziecięcych przebojów zaroiło się od barwnych i kolorowych postaci. Wodzirej dwoi się i troi, organizując kolejne zabawy i konkursy. Sprawdza, czy wszyscy są wygimnastykowani, rzucając kolejne hasła – na podłodze zostają stopy, kolana, głowy, a sam zamierza wybrać się do sklepu, może kupić kolejne pomysły? Ale nie, już porywa wszystkich do szalonego tańca w parach, by sprawdzić, kto potrafi szybko zamienić partnera. Zabawa się rozkręca, wszyscy, jak zahipnotyzowani wskakują do muzycznego pociągu, który zatrzymuje się na zaczarowanych stacjach – śmiechu, bicia brawa, tańca połamańca oraz wirowania! Wszyscy bawią się wspaniale, nie ma czasu na nudę, gdyż Pipek zaprasza do kolejnych tańców - solo, w kole, dziewczynki kontra chłopcy, baśniowi tancerze są już rozgrzani do szaleństwa, chociaż to zimowa pora. Ale, ale…, czy czegoś tu nie brak? Nagle w naszej balowej sali zrobiło się biało, śniegu jest coraz więcej – po kostki, po kolana, po szyję! Szkoda, że nie można pojeździć na sankach. Po szalonej zabawie, chwila wytchnienia i trochę czułości, gdyż kochają się te misie, przytulają swoje pysie - Elza liska ukochała, wróżka też się przymilała, każdy kogoś dziś przytulił, Pipek życie nam umilił! Czar pozostaje, wśród tancerzy wirują świetliste bańki mydlane, które każdy pragnie złapać. Nadchodzi najważniejszy moment na balu - chłopcy proszą dziewczynki do tańca, każda para tańczy wspaniale, więc werdykt jest jednoznaczny – każda dziewczynka zostaje królową, każdy chłopiec królem balu! Na ich cześć wszyscy wołają – hip, hip, hura! Jeszcze kilka zabaw, Limbo z Jamajki, taniec przymarzaniec i żółwiki, piąteczki - niestety, czas balu się zakończył, wodzirej Pipek podziękował wszystkim za świetną zabawę. Może chociaż trochę śniegu nam zostawi?

Tekst i zdjęcia: Ewa Jamróz